Muzyka
there-is-a-star-wiz-płyta-kw

There is a star

Natalia Moskal

There is a star – to tytuł trzeciej płyty Natalii Moskal. Album zawiera 14 piosenek znanych m.in. z włoskiego, powojennego kina w nowych aranżacjach Jana Stokłosy. Płyta została wydana w formie książki, w której przeczytać można o procesie powstawania płyty i o genezie jej tajemniczego tytułu. Utwory zostały zaaranżowane na orkiestrę z wykorzystaniem m.in. akordeonu, wibrafonu, czy saksofonu. Album, który ukaże się 13 listopada, promuje słynny utwór Mambo Italiano, który śpiewali m.in. Betty, Midler, czy Dean Martin.

Natalia prezentuje na albumie nie tylko swoje możliwości wokalne, ale również lingwistyczne. Na „There is a star” stworzyła cudowny klimat, który ukoi nerwy, otuli ciepłem i dobrą energią.
Gabi Drzewiecka – polska dziennikarka oraz prezenterka telewizyjna i radiowa

Włochy to dla Natalii Moskal drugi dom, ale też kraj pełen fascynujących artystów. Młoda polska wokalistka od wielu lat interesuje się włoską kulturą, szczególnie kinematografią
i muzyką. W końcu postanowiła połączyć swoje pasje w jeden projekt, tak zrodził się pomysł nagrania płyty z piosenkami, kt
óre w dużej części powstały kilkadziesiąt lat temu. Wśród zaaranżowanych przez Jana Stokłosę utworów znalazły się m.in. Soldi soldi soldi  z filmu Boccaccio 70 Federico Felliniego (1960),  Tu vuofalamericano z filmu Zaczęło się w Neapolu w reż. Melville Shavelsona (1960), czy Mambo Italiano z filmu Chleb, miłość, i…, reż. Dino Risi, 1955). Wszystkie utwory, które znalazły się na płycie, były wykonane m.in. przez Sophię Loren.

Od dawna planowałam stworzyć album, który pokaże moją miłość do Włoch. Chciałabym, aby „There is a star” przypomniało słuchaczom kultowe tytuły, które przeszły do historii światowego kina i ponadczasowe piosenki. Włoskie kino, szczególnie to sprzed kilku dekad, ma w sobie pewną finezję, delikatność, jest według mnie oryginalne i wyrafinowane. W tych pandemicznych czasach dobrze przenieść się chociaż poprzez filmy czy właśnie muzykę do świata, który w tym trudnym momencie może dostarczyć trochę niezbędnej energii. – mówi Natalia Moskal.

Płytę promuje singiel Mambo Italiano, który był wykonany przez wielu artystów, w tym Betty, Midler, Dean Martin, czy Rosemary Clooney. Do piosenki powstał teledysk, który poprzez liczne stylizacje tworzy przyjemny obraz lat 50. i 60., i którego reżyserką jest Olga Czyżykiewicz.

Tytuł albumu There is a star to jednocześnie tytuł jednej z piosenek, która znalazła się na płycie. Utwór pochodzi z dokumentu telewizyjnego Sophia Loren: Her Own Story, 1980, reż. Mel Stuart.

Uznałam, że będzie to dość tajemniczy tytuł – Była sobie gwiazda, nie wiadomo kto jest tą gwiazdą i dopiero po otwarciu płyty dostajemy tę informację. Kiedy pierwszy raz się z nim zetknęłam zabrzmiał dla mnie jak początek pewnej historii, za którą nagrywając ten album postanowiłam podążyć. – dodaje Natalia.

 

Płyta utrzymana jest w większości w stylistyce oryginałów, jednak z nową, świeżą instrumentacją. Aranżacje Jana Stokłosy są wielobarwne, oparte na akustycznych instrumentach wśród, których oprócz tak oczywistych jak perkusja czy kontrabas znalazły się mniej spotykane jak np. wibrafon czy akordeon. Współczesne brzmienie zapewniają instrumenty elektroniczne jak moog czy piano fendera.  Wśród sporej plejady polskich muzyków znaleźli się m.in Marcin Wyrostek czy Buslav.

W nagraniu płyty wzięli udział:

Perkusja – Jerzy Markuszewski
Kontrabas/Bas – Piotr Lewańczyk
Gitary, banjo, mandolina – Andrzej Olewiński
Fortepian, Rhodes, Hammond – Jan Stokłosa (3,8,7,11,14) Marek Lipski (1,2,6,9,10,13,)
Wurlitzer – Adam Bieranowski (3,7)
Pianino – Miłosz Oleniecki (5)
Moog – Adam Bieranowski (3), Jan Stokłosa (3,7)
Akordeon – Marcin Wyrostek
Wibrafon, przeszkadzajki – Katarzyna Bojaryn
Saxofon altowy, tenorowy, flet, klarnet – Mariusz „Fazi” Mielczarek
Trąbka – Michał Michota
Puzon – Piotr Żarnoch
Kwartet smyczkowy – Paulina Mastyło, Anna Szalińska, Oliwia Kędziora, Robert Dacko
Saxofon altowy – Bartosz Smorągiewicz (1,10)
Saxofon tenorowy – Szymona Nidzworski (1,10)
Saxofon tenorowy – Tomasz BuslavBusławski (1)
Trąbka – Ostap Popovych (1,10)
Trąbka – Mateusz Urbanik (1)
Puzon – Tomasz Dworakowski (1,10)
Chórek – Maciej Pawlak (2,8), Zuzanna Falkowska (8,9,14), Almira Szachowicz (8,14), Daniela Bereza (8,14), Andrzej Gręziak (9), Jakub Szafrański (9), Jan Stokłosa (3)

 Aranżacja, programming i produkcja muzyczna – Jan Stokłosa

bunt_mlodosci_okl

EP Bunt Młodości

Natalia Moskal

„Bunt młodości” to tytuł najnowszej epki Natalii Moskal. Na płycie znalazły się teksty wybitnej poetki Kazimiery Iłłakowiczówny, do których muzykę napisał Jan Stokłosa. Wydawnictwo obejmuje pięć starannie wybranych utworów, w których wyczuwalne jest zaangażowanie Iłłakowiczówny w sprawy społeczno-polityczne. Natalia Moskal, jako artystka młodego pokolenia, fascynująca się kobietami potrafiącymi iść pod prąd, skupiła się na tej części twórczości poetki, która pokazuje jak ważnym głosem była ona w dziejach Polski. Płytę promują single „Trąbka” i „Miłość”.

Fascynacja Natalii Moskal twórczością Kazimiery Iłłakowiczówny zaczęła się po przeczytaniu jej biografii: „Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie” Joanny Kuciel-Frydryszak. To był punkt zapalny do tego, aby bliżej przyjrzeć się jej twórczości, a następnie podjąć decyzję o stworzeniu projektu muzycznego. To kolejna ważna kobieta, której twórczość Natalia postanowiła przybliżyć. Wcześniej przetłumaczyła i doprowadziła do wydania książki „Rodowód” Ester Kreitman, siostry Noblisty Isaaca Bashevisa Singera. Obie kobiety łączy odwaga, niezależność w myśleniu i działaniu, połączona z ogromną wrażliwością. Ponadto Iłłakowiczówna także tłumaczyła literaturę, co Natalii wydało się w jej bogatej i złożonej biografii interesujące i szczególnie bliskie. Tytuł płyty „Bunt młodości” też ma znaczenie – to w odczuciu Natalii tekst, który obrazuje przynależność do wspólnoty młodych ludzi, chcących zmienić świat.

Historia Kazimiery Iłłakowiczówny jest niezwykła już od wczesnego dzieciństwa. Najbardziej imponuje mi jej siła, która zapewne była jej niezbędna, aby przetrwać strach przed ostracyzmem społecznym ze względu na bycie nieślubnym dzieckiem, osierocenie, dwie wojny, brak możliwości powrotu do ukochanej pracy w MSZ po II wojny światowej, czy też prowadzenie samotnego życia. Mawiała, że poświęciła życie osobiste, aby „przeżywać zbiorowość”.

– Dokonując wyboru wierszy skupiłam się na tekstach, które pokazują właśnie zaangażowanie Iłłakowiczówny w losy Polski. Są to utwory, które opowiadają o cierpieniu, niewoli, wojnie, jak również nawiązują do odzyskania niepodległości – mówi Natalia Moskal.

Muzykę do wszystkich pięciu utworów skomponował Jan Stokłosa, który także odpowiada za produkcję płyty. Album jest eklektyczny – łączy m.in. harfę, fortepian, czy kwartet smyczkowy z brzmieniami elektronicznymi. Dynamika utworów też jest zróżnicowana. Dwie piosenki („Trąbka” i „Miłość”) są liryczne, bardziej stonowane, a pozostałe trzy dynamiczne i energetyczne. Tytułowy Bunt młodości jest transowy i hipnotyczny, adekwatny do jego emocjonalnej siły.

Płytę promują single „Trąbka” i „Miłość”.

– Bardzo mi się podoba liryczny charakter tego utworu. Jest niezwykle emocjonalny, ale ma też w sobie pewną lekkość i kołysankowy charakter, który mnie wzrusza. Lubię też tę powtarzalność refrenu, który niby jest tylko zbitką kilku sylab, ale jednocześnie jest w nim ukryta niesamowita moc – dodaje Natalia.

W nagraniu płyty wzięli udział:
Kompozycje, aranżacje, produkcja muzyczna – Jan Stokłosa
Realizacja nagrań/ edycja/ mix/ mastering – Tomasz Budkiewicz
Opieka wokalna: Paulina Grochowska, Kamil Dominiak
Fortepian, Hammond, Rhodes, Synths, Programming, Loopy – Jan Stokłosa
Perkusja – Błażej Gawliński
Bas – Michał Grott
Gitara – Andrzej Olewiński
Kwartet smyczkowy w składzie: Paulina Mastyło-Fałkiewicz, Anna Szalińska-Zaziębło, Sylwia Mróz-Celuch, Dorota Woźniak-Mocarska
Harfa – Sandra Kopijkowska
Projekt graficzny okładki – Artur Żuchowski
Zdjęcia – fotografie ze zbiorów Biblioteki Kórnickiej PAN; Angelika Chmiel

songs_of_myself_okl

Songs of Myself

Natalia Moskal
„Songs of Myself” to pierwszy longplay Natalii Moskal. Album ukazał się 19 maja 2017 roku i promował go singiel „Better Man”, do którego powstał teledysk nakręcony we Włoszech. Inspiracją przy tworzeniu płyty były elektroniczne brzmienia z lat 80. i 90., co nadało całości elektro-popowego charakteru. Autorką wszystkich tekstów na płycie jest Natalia Moskal. Za aranżację i produkcję, a także współkompozycję odpowiada Łukasz Maron.

Płyta „Songs of Myself” to debiutancki album Natalii Moskal stworzony przy współpracy z producentami – Łukaszem Maronem który zaaranżował i wyprodukował wszystkie utwory oraz braćmi Markiem i Bartoszem Dziedzicami.

Styl albumu można określić jako alternatywny electro-pop. Inspiracją przy tworzeniu albumu stały się elektroniczne brzmienia z lat 80. i 90. Oprócz syntezatorów, w kompozycjach pojawiają się także żywe instrumenty: perkusja, gitara, bas, smyczki oraz instrumenty dęte.

– Tworząc płytę skupiłam się na tym, o czym chcę śpiewać. Zarówno jako wokalistka jak i początkująca tłumaczka koncentruję się na słowie. Ostatnio sporo czasu poświęciłam Ester Singer Kreitman przekładając jej prozę. Obcując m.in. z jej opowiadaniami nieustannie wybrzmiewały we mnie historie silnych i nietuzinkowych kobiet, które są wierne własnej intuicji i ufają swoim wyborom. Bardzo mi to imponuje, dlatego starałam się dać temu wyraz w moich piosenkach, ubarwiając je czasami wątkami autobiograficznymi – mówi Natalia Moskal.

Tytuł albumu „Songs of Myself” został zaczerpnięty od słynnego pisarza amerykańskiego – Walta Whitmana, który propagował w swojej książce „A song of myself” ideę „trust thyself”, czyli ufaj sobie.

Z RECENZJI:
„Songs Of Myself” to jedna z najświeższych polskich płyt w tym roku. Pomysł nagrania albumu w konwencji post-disco, z którą właściwie przez cały czas prowadzony jest dialog − przyznacie, że zbyt wiele płyt na polskim rynku nie może pochwalić się takim stylistycznym kierunkiem. Otwierający całość „Better Man” z jednej strony należy do kręgu nowego disco, jednak konstrukcyjnie wpasowuje się w tradycyjne disco-wzorce jeszcze z lat 70., a i ekspresyjnie w pewnym sensie, duchowo, blisko mu do tego, co robiła na przykład Donna Summer. Podobnie dzieje się w „Midnight”, który od razu skradł mi serce. Natalia wciąż pełni rolę divy disco, ale o wszystkim decyduje połączenie poszczególnych elementów: kapitalnie unoszący się smyczkowy motyw jako intro, moroderowa stylizacja w zwrotkach, gęsty, odtworzony w slow-motion prechorus, prowadzący smyczkowym tunelem do pełnokrwistego, ozdobionego żywym instrumentarium refrenu, od którego płonie parkiet.
Tomasz Skowyra, Porcys

Kto szuka nietypowych zestawień i zaskakujących brzmień okraszonych ciekawym wokalem, ten nie musi szukać daleko, znajdzie je bowiem na naszym rodzimym rynku muzycznym. Wystarczy, że sięgnie po debiutanckie wydawnictwo długogrające Natalii Moskal. Album noszący tytuł „Songs of Myself” ujrzał światło dzienne 19 maja br., zatem dosłownie przed momentem.
Zaledwie 24-letnia wokalistka eksploruje świat elektroniki i popu, a jej głos to radość w czystej postaci. Warto pozwolić,  by ów optymizm poniósł i nas, słuchaczy, zgłębiających tę zaproponowaną przez Natalię rzeczywistość.
Paulina Kalinowska, Muzykoholicy

Natalia Moskal – Songs Of Myself
Label: FAME ART
Dystrybucja Universal Music Polska Sp. z o.o. – 575 722 6
Format: CD, Album
Country: Poland
Released: 2017
Genre: Pop
Barcode: 602557572261